Kochani, dziś kilka słów o tym, dla kogo według mnie jest moja ostatnia książka „Zamieńmy się”.

Jest to powieść lekka, szybka, czyta się ją jak scenariusz serialu równie lekkiego i z pozoru absurdalnego, ale wciągającego… Nie chodzi w niej o sens rzeczywistości, tylko wręcz o jej absurd. Sama jestem miłościczką niedorzecznych historii, a jako nastolatka czytałam zaciekle Gombrowicza i Bułhakowa. Co prawda, mojej powieści daleko do groteski, ale próba czytania jej jak coś poważnego i realnego może spełznąć na niczym… Nie polecam tak do niej podchodzić! To w końcu komedia, a nie reportaż!

Ale…! Nie oczekując od niej dorosłego spojrzenia na życie możecie się mile zaskoczyć pewnymi spostrzeżeniami, w kwestii związków, przyjaźni, bycia sobą, kobiecości i transformacji, które przemyciłam gdzieś pomiędzy szalonymi, teatralnymi scenkami.

Czego możecie być pewni? Dobrej zabawy, sytuacyjnego poczucia humoru, infantylnych, kobiecych intryg i tajemnicznych, wręcz magicznych motywów. Wystarczy dać się ponieść dziecinności, banalności, zabawie! Demaskującej nasze ludzkie żądze, kobiece lęki, czy męskie zachcianki.

W końcu, każdy z nas ma w sobie coś z dziecka, tylko czasem o tym zapomina, lekceważać wewnętrzną potrzebę bawienia się życiem, które jest grą materii i ducha!

„Zamieńmy się” mówi: bądź sobą! Wszystko inne to igraszki ego! Twojej osobowości! Twojego ziemskiego awatara!

Chcesz się zdystansować do ego? Do życia, poukładanego przez Twoje zsocjalizowane JA? A może – chcesz je zmienić? Przeczytaj tę powieść!

 

Polecam. Ewa Giurkowicz (Gyurkovich)

 

 

Podziel się na portalach społecznościowych
(Jeśli nie działa, wyłącz Adblock dla tej strony)