Wystąpiłam wczoraj na świątecznym koncercie szkoły muzycznej, do której chodzę od niedawna na lekcję gitary.

Bo córka ma w tym czasie „kibord”. Bo i tak czekałabym na korytarzu na nią. Bo nigdy nie jest za późno na naukę i na spełnianie marzeń, nawet tych najdrobniejszych!

Wystąpiłam z tego samego powodu – bo czemu nie? I w sumie był to pierwszy w moim życiu muzyczny występ! Wow! MAGIA!

Ale w międzyczasie podziała się inna magia: moja córka również odważyła się i wystąpiła, zaraz po mnie, mimo, że uczy się na klawiszach dopiero trzy miesiące! Mimo, że rok temu nie dała się namówić na występ (grała wtedy na perkusji i gitarze). W ostatniej chwili zrezygnowała, odpuściła.


W tym roku nawet jej nie namawiałam.
Ale w dniu koncertu zobaczyła mnie podekscytowaną, strojąca się i całą w skowronkach! I co zrobiła ta PIĘKNA ISTOTA?
Na dwie godziny przed koncertem zadzwoniła do swojego nauczyciela i poprosiła, by ją wcisnął w program!
No i udało się!
I ani słowa o strachu, ani płaczu, ani tremy, ani potrzeby perswazji, nic! Wyszła na scenę zaraz po tym, jak ja pobrzękałam cosik dla widowni, z uśmiechem i pełna radochy, jak dziecko (mimo, że byłam tam najstarsza!) Córcia pomyliła się parę razy, ale kompletnie się tym nie przejęła. Po koncercie była dumna z siebie, bo w końcu TO ZROBIŁA!
Jakie czuję płynące z tego lekcje?


RÓB COŚ DLA SIEBIE, DLA SWOJEJ DUSZY, BY ŚPIEWAŁA Z RADOŚCI, A INNI PODĄŻĄ ZA TOBĄ! INSPIRUJ PRAWDĄ! I ODWAGĄ, KTÓRA KOCHA SWÓJ STRACH.

MÓW „TAK” WYZWANIOM, TYLKO DLATEGO, ŻE MOŻESZ I DAJ SWOIM DZIECIOM CZAS, BY TO TEŻ POCZUŁY! ODNAJDŹ W SOBIE TĘ SIŁĘ, TĘ WOLNOŚĆ, ALE TEŻ PRZESTRZEŃ NA BŁĘDY! I POKAŻ DZIECKU, ŻE NIKT NIE BĘDZIE SIĘ ŚMIAŁ, ŻE NIKT CIĘ NIE ZBESZTA, DOPÓKI TY POKAZUJESZ ODWAŻNĄ RADOŚĆ. ŻE NIKT NIE MOŻE CI ZASZKODZIĆ, ZDOŁOWAĆ, GDY JESTEŚ W TEJ SWOJEJ SILE, ODSTAWIAJĄC EGO NA BOK. DOPÓKI JESTEŚ W RADOŚCI SERCA, KTÓREJ NIC NIE ZŁAMIE, BO ODWAGA DODA CI SKRZYDEŁ.

LUDZIE BĘDĄ KLASKAĆ, BĘDĄ SIĘ CIESZYĆ RAZEM Z TOBĄ!
NAWET JEŚLI ZAFAŁSZUJESZ, POMYLISZ SIĘ, POTKNIESZ NA SCHODKU… DLACZEGO? BO ONI TEŻ CHCĄ WIDZIEĆ W TOBIE BOHATERA, KTÓRY IM PRZYPOMNI TO, CO JUŻ WIEDZĄ, CO NOSZĄ W SOBIE: PRAWDĘ O TYM, ŻE ZAWSZE JESTEŚMY BEZPIECZNI, BO NIKT NIGDY NIE ODBIERZE NAM TEJ RADOŚCI – RADOŚCI BYCIA WOLNYM!

Prawda jest taka, że to moja córka stała się wczoraj moją BOHATERKĄ. Zadzwoniła sama do nauczyciela i w dwie godziny ogarnęła się, by spontanicznie wystąpić z piosenką, której nie ćwiczyła tydzień… OD WCZORAJ JESTEM FANKĄ SWOJEJ CÓRKI! I CIĄGLE JEJ TO POWTARZAM.

TAK. TO ONA JEST MOJĄ BOHATERKĄ!

 

 

 

Podziel się na portalach społecznościowych
(Jeśli nie działa, wyłącz Adblock dla tej strony)